Wacław Potocki – fraszkopisarz i płodny satyryk

potocki_waclawJasne, że Wacław Potocki najpłodniejszym pisarzem barokowym był. Nie wszyscy jednak pamiętają, jak był pracowity i efektywny. Przyjmuje się bowiem (zgodnie z szacunkami samego poety), że napisał on w sumie ok. 300 000 wierszy!

Jeśli nawet wziąć pod uwagę dość długie, jak na owe czasy, 75-letnie życie, to i tak musimy przyznać, że  „rozmiary” jego twórczości są nader imponujące.

I choć był Potocki lirykiem, romansopisarzem, epikiem, dramaturgiem, satyrykiem, moralistą, ideologiem szlacheckim, nie można zapominać, że to jeden z największych polskich fraszkopisów, autor niezliczonych wierszy o charakterze epigramatycznym.

Więcej

O sztuce pisania i cyrklu Euklidesa

Jak celnie zauważył Mieczysław Grydzewski, autor kultowego zbioru Silva rerum, Jan Śniadecki był wyznawcą jasności i zwięzłości języka.

„Jasność – pisał Śniadecki – jest najpierwszym i najwalniejszym przymiotem mowy, która nie powinna ustępować żadnej innej zalecie. Cokolwiek miałoby tę jasność zmącić, będzie dla języka szkodliwe: „wszystkie niezwyczajnej i nowej fabryki słowa, zatrzymując pojęcie” to nic innego jak „brudy odbierające przezroczystość naszym myślom”.

Rzecz oczywista, iż jednym ze sposobów na osiągnięcie jasności i prostoty przekazu było unikanie zapożyczeń, którymi Śniadecki wyraźnie gardził i nie szczędził autorom krytyki:

Więcej

O bardzo krótkiej formie literackiej

Najgenialniejszy z fraszkopisów, Sztaudynger, popełnił w swej lapidarnej twórczości wiele Ucinków, próbując tym samym wskrzesić to słowo w dawnym jego znaczeniu.

Jak sam podawał, za encyklopedią Macierzy Polskiej, „ucinek” był po prostu obocznym określeniem słowa „fraszka”. Z małym jednak uzupełnieniem – określenie to Sztaudynger rezerwował li tylko dla fraszki lapidarnej, niezwykle zwięzłej, składającej się z kilku zaledwie słów.

Za Wojciechem Natansonem można by zatem powtórzyć, że awangardowa zasada Najmniej słów! znajduje tu (mimo różnic poetyki) interesujące zastosowanie.

Więcej

Sześć przykazań

Jak podaje Abdurakhman Avtorkhanov w publikacji dotyczącej roli Stalina w sowieckiej partii komunistycznej, od początku dyktatury Stalina ustalono ponoć sześć przykazań, które miały zapewnić bezpieczeństwo obywatelom sowieckim.

Oto lista praktycznych porad, która niejednemu śmiertelnikowi mogła uratować życie:

1) Nie myśl.
2) Jeżeli myślisz, nie mów.
3) Jeżeli mówisz, nie pisz.
4) Jeżeli piszesz, nie ogłaszaj.
5) Jeżeli ogłaszasz, nie podpisuj.
6) Jeżeli podpisałeś, wyprzyj się.

Listę tę dopisuję skrzętnie do kategorii Ciekawostki.

Więcej

Morsztyna fraszki frywolne

Nierzadko polskim poetom głowy zaprzątała tematyka frywolna, dla wielu podówczas gorsząca, bo tycząca się „tematów grzesznych”, np. satyrycznych akcentów na temat duchowieństwa czy choćby mieszkanek zamtuzów (domów publicznych), pełnych „czcicielek bogini Cyprydy”.

Już Aleksander Brückner zauważył, że w Krakowie piętnowane i wypędzane mieszkanki domów uciech „uciekały do Dąbia znanego z makaronu (wiersza łacińskiego, w którym występują polskie słowa o końcówkach łacińskich) Kochanowskiego”.

Makaron Kochanowskiego przełożył z czasem na polski Władysław Syrokomla. Oto wstępny czterowiersz tego utworu.

Więcej

Jak Karpiński rymu szukał

Wyszperałem dziś anegdotę o Franciszku Karpińskim. Mowa w niej o poprawności językowej, poszukiwaniu rymów, a rzecz na dodatek okraszona została lotną fraszką.

Podstarzały już Karpiński osiadł w majątku ofiarowanym mu przez króla. Choć rzadko jeździł do miasta, chętnie przyjmował u siebie sąsiadów.

książki

Nienawidził jednak polski poeta fircyków „paplających po francusku, a już w owe czasy obficie po całej Polsce rozmnożonych”. Kiedy tylko trafiał się taki w towarzystwie, Karpiński ponoć od razu tracił humor.

Więcej

Lec vs. Sztaudynger

Stanislaw Jerzy Lec

Kiedy podczas jednego z wieczorów autorskich na Śląsku zapytano Sztaudyngera o najgroźniejszego konkurenta krótkiej formy, autor „Piórek” bez wahania odpowiedział: Kochanowski.

Publiczność jednak – jak sam wspomina – właściwie odczytała tę odpowiedź i wybuchnęła śmiechem. Sztaudynger z jednej strony nie chciał urazić współczesnych mu fraszkopisów, z drugiej strony – nie chciał robić nikomu reklamy.

Wielki szacunek miał Sztaudynger do mistrzów słowa, takich jak Adam Kaden, Jan Czarny, Marian Załucki czy Ludwik Puget.

Więcej

O katalogu nie istniejących publikacji

W 1925 roku wydany został parodystyczny numer Przewodnika Bibliograficznego, zawierający ponad 200 tytułów nie istniejących publikacji istniejących autorów.

I nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie fakt, że napisany przez kilku krakowskich naukowców, historyków i bibliofilów zbiorek był świetnym okazem rzadko uprawianej parodii publikacji naukowej.

Każda pozycja Przewodnika stanowiła satyrę na autora i samą bibliografię. Ufam, że spis ten wprawi w dobry nastrój nie tylko studentów i absolwentów bibliotekoznawstwa. 

Więcej

Fraszki Sienkiewicza

U Grydzewskiego znaleźć można wzmiankę, że fraszki zajmowały czasem głowę autorowi Trylogii.

Choć Sienkiewicz układał je anonimowo, wierszyki te cieszyły się ponoć nie mniejszym powodzeniem niż jego powieści historyczne.

Kiedy przed przyjazdem Mikołaja II do Warszawy w 1906 roku zastanawiano się nad sposobem przyjęcia cara, Sienkiewicz celnie i lapidarnie rzecz zilustrował:

Więcej

Święto czy chwyt marketingowy?

Trudno nie odnieść się do ostatnich polemik na temat czytelnictwa Polaków w kontekście obchodzonego właśnie Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich. I doprawdy nie sposób rozstrzygnąć, nad czym żarliwiej debatowano: nad świętem książki czy nad problemem czytelnictwa.

ksiegarnia-w-kosciele

A temat dyskusji nienowy, bo w końcu  Światowy Dzień Książki obchodzony jest od 19 już lat  (w Hiszpanii święto to oficjalnie figuruje w kalendarzu od 1930), a i z każdym rokiem kondycja naszego czytelnictwa wyraźnie spada.

Więcej