Łódzkie spotkania w Cafe Fraszka

Już 4 września o godz. 17.00 w Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Marszałka J. Piłsudskiego w Łodzi odbędzie się spotkanie z cyklu „Z fraszką, o fraszce, we Fraszce”. Spotkanie w „Cafe Fraszka” (ul. Gdańska 100/102, I piętro) pt. „Fraszki wakacyjne” poprowadzi Witold Smętkiewicz, łódzki poeta, fraszkopis. Spotkania z fraszką odbywają się od 6 marca regularnie – w każdą pierwszą środę miesiąca. Wstęp wolny

O fraszkach, Koziołku Matołku i 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka

kmatolek

Przed tygodniem wpadła mi do ręki interesująca lektura – tomik „Fraszek wojennych”, wydanych w 1946 roku w Brukseli.  Autor tego skromnie wydanego zeszyciku pisał swoje drobne utwory pod pseudonimem OR-SI.

Dziś nietrudno odgadnąć, że fraszki wyszły spod pióra Mieczysława Eiznenmana, literata i dziennikarza, byłego redaktora wydawanego w Szkocji „Dziennika Żołnierza” 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, a także  współpracownika londyńskich „Wiadomości”.

Więcej

Tuwim – bibliofil i genialny kolekcjoner

Jeżeli kojarzysz twórczość Tuwima głównie z „Lokomotywą”, no może jeszcze z „Kwiatami Polskimi”, choć raz weź do ręki zbiór „Cicer cum caule, czyli groch z kapustą”. Naprawdę warto.

Czym jest to dzieło? Zrozumie się je, gdy spojrzy się na Tuwima jak na bibliofila i genialnego kolekcjonera przeszłości, zwłaszcza tej XIX-wiecznej.

Więcej

Katastrofista pisze fraszki, czyli słów kilka o Józefie Czechowiczu

jozef czechowiczTemat ten chodził mi po głowie od wielu tygodni: czy katastrofista może parać się satyrą? Kiedy przeglądam twórczość Józefa Czechowicza, zauważam, że podobne pytanie zadawało sobie wielu jego dawnych recenzentów.

Kto z Was kojarzy Czechowicza (choćby ze szkolnej ławki), może powiedzieć o nim, że to jeden z najlepszych poetów okresu międzywojennego, związany ze swoim ukochanym Lublinem, że to twórca wpatrzony w grozę w swych czasów, więcej: autor katastroficzny.

Więcej

Powstało Stowarzyszenie Fraszka

Ważna informacja dla miłośników fraszek. W Zakopanem powstało Stowarzyszenia Fraszka Imienia Jana Sztaudyngera. Jego celem jest m.in. opieka nad spuścizną poety, popularyzowanie idei umiłowania języka polskiego, a także pogłębianie wiedzy o twórczości i działalności autora „Piórek”.

 

Zanim zdobędę się na ciąg dalszy

you

Turgieniew zauważył kiedyś, że ludzie z zainteresowaniem mówią o wielu rzeczach, z apetytem – tylko o sobie.

Schopenhauer z kolei (który jak się okazuje miał spory wpływ na twórczość Turgieniewa) pisał, że jak nie mamy czasu przyjrzeć się uważnie, kto z dwóch rozmówców jest głupszy – wystarczy rachować, który ile razy powiedział słowo „ja”. Z drugiej strony, kiedy Czapski dał do oceny rękopis książki „Na nieludzkiej ziemi” pewnemu pisarzowi francuskiemu, ten zapytał go – Dlaczego pan tak rzadko mówi „ja”?

Więcej

Odpowiednie dać rzeczy słowo, czyli krótko o tytułach

Na temat definicji fraszki pisałem już na moim blogu, ale tak naprawdę krótką formę często określa sam tytuł tomiku.

Zauważmy, że niemal każdy z fraszkopisów ma swoją autorską nazwę, którą najchętniej określiłby ten gatunek literacki. I nie chodzi mi tu o jakieś etymologiczne rozważania, lecz własne poetyckie „zarysowanie” ram, w których mieści się fraszka lub wiersz satyryczny.

Sprawdźmy zresztą sami. Sztaudynger swoje fraszki nazywał przeróżnie: Piórka, Krople Liryczne, Supełki czy też Wiórki. Z tym ostatnim określeniem miał zresztą mały problem, gdyż długo zastanawiał się, jakiej formy użyć: Wiórki czy Wiórka. Po konsultacjach m.in. z profesorem Zenonem Klemensiewiczem zwyciężyła pierwsza forma.

Więcej