Kategoria: Mistrzowie słowa

You are here:

Tuwim – bibliofil i genialny kolekcjoner

Jeżeli kojarzysz twórczość Tuwima głównie z „Lokomotywą”, no może jeszcze z „Kwiatami Polskimi”, choć raz weź do ręki zbiór „Cicer cum caule, czyli groch z kapustą”. Naprawdę warto.

Czym jest to dzieło? Zrozumie się je, gdy spojrzy się na Tuwima jak na bibliofila i genialnego kolekcjonera przeszłości, zwłaszcza tej XIX-wiecznej.

Więcej

Adam Kaden: zapomniany mistrz fraszki

Fraszka jak żona, wymaga zasadniczej wierności. Od czasu do czasu można ją zdradzić, ale zawsze trzeba do niej wracać – powiedział kiedyś Jan Sztaudynger.

Dlatego właśnie postanowiłem wrócić do mojego bloga po kilkumiesięcznej przerwie, by skreślić kilka słów na temat Adama Kadena. Zresztą sam Sztaudynger bardzo cenił sobie tego fraszkopisa. „To był mój mistrz” – powiedział kiedyś o Kadenie! Czytając wspomnienia autora „Piórek” znalazłem jednak pewną niekonsekwencję.

Więcej

O pewnym wierszu Sienkiewicza

sienkiewicz-karykatura

Jakiś czas temu wspominałem na łamach tego bloga, że i Sienkiewiczowi zdarzało się od czasu do czasu popełnić jakąś fraszkę lub wiersz.

Znakomity powieściopisarz znany był zresztą także z opowiadania barwnych anegdot.

Ponoć wiele z tych krótkich utworów – układanych często anonimowo – cieszyło się  sporym powodzeniem wśród czytelników. Jeden z wierszy Sienkiewicza można znaleźć w tygodniku  satyrycznym „Mucha” z 1897 roku.

Więcej

Każdy miał swojego Kerna

kern-z-zona

W grudniu skończyłby 90 lat. Ludwik Jerzy Kern, popularny poeta, satyryk,  dziennikarz. Jeden z głównych filarów  „Przekroju”.

Do redakcji krakowskiego tygodnika przyprowadził go w 1948 roku sam Konstanty Ildefons Gałczyński.  „To była w tamtych czasach wielka klasa. Dostać się do „Przekroju” to był los wygrany na loterii” – wspominał Kern. W ciągu paru sekund zdecydował wówczas, że nie wróci do Wyższej Szkoły Teatralnej, ani do łódzkiego oddziału PAP, gdzie krótko pracował, tylko przeniesie się do Krakowa.

Więcej

Z anegdot i cytatów o zwięzłości

George Bernard Shaw

Zwięzłość to cecha, którą kierowali się w życiu wielcy pisarze i filozofowie. Wiele dowodów na to znaleźć można w literaturze przedmiotu. Oto niektóre z przykładów, wyszperane przez niestrudzonego Mieczysława Grydzewskiego.

Ponoć Bernard Shaw stale miał radzić młodym pisarzom, by byli zwięźli. Raz jeden z pisarzy miał zaczepić Shawa nad brzegiem Tamizy, wyciągnąwszy do niego rękę, powiedział: „Nazywam się Rotschild, proszę pana”. Shaw – nie przerywając przechadzki, odpowiedział mu: „Do widzenia, panu, panie Rotschild”, po czym zwrócił się do swego przyjaciela, który towarzyszył mu w przechadzce: „Oto co znaczy być zwięzłym”.

Więcej