Konkurs na limeryk o Chopinie

chopin2010

Młodych amatorów satyry i fraszek ucieszy pewnie informacja Wojewódzkim konkursie Limeryków o Fryderyku Chopinie. Konkurs adresowany jest do wszystkich uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych dla uczczenia Roku Chopinowskiego 2010.

Według opinii organizatora, którym jest Nadbałtyckie Centrum Kultury, limeryk doskonale przystaje do humorystycznej osobowości Chopina, jego wyostrzonego zmysłu obserwacji i groteskowych komentarzy czynionych pod adresem otaczającej go rzeczywistości.

Więcej

Poeci piszcie fraszki

Wiosenne Igraszki – Poeci piszcie fraszki to konkurs otwarty na fraszkę, adresowany do autorów powyżej 16 roku życia. Organizatorem konkursu jest Ostrowskie Centrum Kultury w Ostrowie Wielkopolskim.

Oryginalne,  autorskie dotąd nie publikowane i nie nagradzane prace w liczbie 1-3 należy nadsyłać w 4 egzemplarzach, opatrzone godłem (dane autora w osobnej zamkniętej kopercie, opatrzone tym samym godłem i dopiskiem „fraszka”) na adres Organizatora.

Tematyka prac jest dowolna, oczywiście z zachowaniem cech gatunkowych utworu.  Prace przyjmowane są do 15 marca 2010 r. Można je dostarczać osobiście lub nadsyłać pocztą zwykłą lub elektroniczną.

Więcej

Najcelniejsze definicje fraszki

Jaka jest definicja fraszki? Trudno w kilku słowach zawrzeć staranność formy, jasność wypowiedzi, humor, urodę słowa, obrazowość metafor, lapidarność myśli, nierzadko dydaktyczny czy aforystyczny charakter, a także celną pointę.

I to wszystko zgrabnie podane w krótkiej formie literackiej. Dlatego być może tak mi bliskie są fraszki o… fraszkach, które same w sobie są ilustracją „małej muzy” i najcelniejszą definicją fraszki.

Niedościgłym mistrzem w tym względzie był Jan Sztaudynger. Już same tytuły jego zbiorów są bardzo sugestywne i stanowiły peryfrazę rzeczy bardzo drobnych: Piórka, Puch ostu, Krople liryczne, Wiórki, Supełki. „Moje fraszki bynajmniej nie są tylko satyrą. Są wszystkim. Westchnieniem, dogryzkiem, lirykiem i panegirykiem – bohaterskim okrzykiem i pianką zadumy – mówił autor Rzezi na Parnasie.

Więcej

Wybitni brytyjscy hommes d’espirit

Mieczysław Grydzewski kilkakrotnie na łamach Silvy powoływał się na publikację „The Live of the Wits”.

Napisał ją niejaki Hesketh Pearson – brytyjski aktor, reżyser teatralny i scenarzysta, który sławę zyskał głównie dzięki pisanym biografiom Szekspira, Oskara Wilde’a, Bernarda Shawa (którego znał ponoć osobiście) czy Conan Doyle’a.

W książce „The Live of the Wits” Person zasypuje czytelnika celnymi aforyzmami wybitnych postaci brytyjskiej polityki, literatury i sztuki. Sądzę, że dla wielu mądrość życiowa połączona z ostrym dowcipem i oryginalnością wypowiedzi może stanowić świetną lekturę, a może i wartość terapeutyczną na dzisiejsze czasy. 

Więcej

Marian Hemar – poeta walczącej satyry

Wpadł mi właśnie w ręce tom liryk, satyr i fraszek autorstwa Mariana Hemara – ostatniego romantyka naszych nieromantycznych czasów, jak pisał niegdyś jeden z krytyków literackich.

Marian Hemar kojarzony jest głównie z piosenkami (np. „Wspomnij mnie”, „Kiedy znów zakwitną białe bzy”, „Taka mała”) i kabaretem okresu dwudziestolecia. Tymczasem jego dorobek twórczy jest niezwykle bogaty:  pisał on m.in. liryki, utwory teatralne, satyry i fraszki, eseje, felietony, reportaże i artykuły publicystyczne.

Hemar był  wybornym humorystą, choć za humorystę się nie uważał.  „Śmiech mam tylko za środek co celu, jestem pisarzem politycznym” – mówił. Choć z talentem i po mistrzowsku okraszał śmiechem swe satyry – jak napisał Antoni Czułowski. 

Więcej

Wacław Potocki – fraszkopisarz i płodny satyryk

potocki_waclawJasne, że Wacław Potocki najpłodniejszym pisarzem barokowym był. Nie wszyscy jednak pamiętają, jak był pracowity i efektywny. Przyjmuje się bowiem (zgodnie z szacunkami samego poety), że napisał on w sumie ok. 300 000 wierszy!

Jeśli nawet wziąć pod uwagę dość długie, jak na owe czasy, 75-letnie życie, to i tak musimy przyznać, że  „rozmiary” jego twórczości są nader imponujące.

I choć był Potocki lirykiem, romansopisarzem, epikiem, dramaturgiem, satyrykiem, moralistą, ideologiem szlacheckim, nie można zapominać, że to jeden z największych polskich fraszkopisów, autor niezliczonych wierszy o charakterze epigramatycznym.

Więcej

O sztuce pisania i cyrklu Euklidesa

Jak celnie zauważył Mieczysław Grydzewski, autor kultowego zbioru Silva rerum, Jan Śniadecki był wyznawcą jasności i zwięzłości języka.

„Jasność – pisał Śniadecki – jest najpierwszym i najwalniejszym przymiotem mowy, która nie powinna ustępować żadnej innej zalecie. Cokolwiek miałoby tę jasność zmącić, będzie dla języka szkodliwe: „wszystkie niezwyczajnej i nowej fabryki słowa, zatrzymując pojęcie” to nic innego jak „brudy odbierające przezroczystość naszym myślom”.

Rzecz oczywista, iż jednym ze sposobów na osiągnięcie jasności i prostoty przekazu było unikanie zapożyczeń, którymi Śniadecki wyraźnie gardził i nie szczędził autorom krytyki:

Więcej

O bardzo krótkiej formie literackiej

Najgenialniejszy z fraszkopisów, Sztaudynger, popełnił w swej lapidarnej twórczości wiele Ucinków, próbując tym samym wskrzesić to słowo w dawnym jego znaczeniu.

Jak sam podawał, za encyklopedią Macierzy Polskiej, „ucinek” był po prostu obocznym określeniem słowa „fraszka”. Z małym jednak uzupełnieniem – określenie to Sztaudynger rezerwował li tylko dla fraszki lapidarnej, niezwykle zwięzłej, składającej się z kilku zaledwie słów.

Za Wojciechem Natansonem można by zatem powtórzyć, że awangardowa zasada Najmniej słów! znajduje tu (mimo różnic poetyki) interesujące zastosowanie.

Więcej

Sześć przykazań

Jak podaje Abdurakhman Avtorkhanov w publikacji dotyczącej roli Stalina w sowieckiej partii komunistycznej, od początku dyktatury Stalina ustalono ponoć sześć przykazań, które miały zapewnić bezpieczeństwo obywatelom sowieckim.

Oto lista praktycznych porad, która niejednemu śmiertelnikowi mogła uratować życie:

1) Nie myśl.
2) Jeżeli myślisz, nie mów.
3) Jeżeli mówisz, nie pisz.
4) Jeżeli piszesz, nie ogłaszaj.
5) Jeżeli ogłaszasz, nie podpisuj.
6) Jeżeli podpisałeś, wyprzyj się.

Listę tę dopisuję skrzętnie do kategorii Ciekawostki.

Więcej

Morsztyna fraszki frywolne

Nierzadko polskim poetom głowy zaprzątała tematyka frywolna, dla wielu podówczas gorsząca, bo tycząca się „tematów grzesznych”, np. satyrycznych akcentów na temat duchowieństwa czy choćby mieszkanek zamtuzów (domów publicznych), pełnych „czcicielek bogini Cyprydy”.

Już Aleksander Brückner zauważył, że w Krakowie piętnowane i wypędzane mieszkanki domów uciech „uciekały do Dąbia znanego z makaronu (wiersza łacińskiego, w którym występują polskie słowa o końcówkach łacińskich) Kochanowskiego”.

Makaron Kochanowskiego przełożył z czasem na polski Władysław Syrokomla. Oto wstępny czterowiersz tego utworu.

Więcej