Kategoria: Roztrząsania

You are here:

Okruchy ujrzały światło dzienne

No i stało się. Po roku pracy udało się wydać nakładem bydgoskiego Instytutu Wydawniczego Świadectwo tomik zatytułowany „Okruchy. Fraszki tudzież inne roztrząsania”.

Na wydawnictwo składają się najcelniejsze  fraszki i teksty aforystyczne zebrane z lat 1998-2010.

O tyle to ciekawe doświadczenie, że „Okruchy” pisane były przez wiele lat i pomimo upływu czasu i różnych okoliczności przyrody, w jakich były pisane, nadal wydają się być aktualne i trafne. W każdym razie te, które nie straciły na aktualności i „świeżym spojrzeniu” na rzeczywistość znalazły swe miejsce na kartach tomiku. 

Więcej

(Nie)winne rymowanki dla dzieci

Dawne dziewiętnastowieczne wierszyki dla dzieci pełne były rad i wskazówek, jak należy się zachowywać w domu, w towarzystwie, przy stole i w różnorakich okolicznościach.

Jak się jednak okazuje, spora część tej radosnej twórczości mogła spowodować trwały nieodwracalny ślad w psychice młodego osobnika, a przynajmniej na dobre wystraszyć ukochaną latorośl przed jakimkolwiek złym uczynkiem.

Nawet Julian Tuwim na łamach „Cicer cum caule” wspomina o „ohydnych głupstwach”, którymi straszono młode umysły dzieci w owych czasach. Oto niektóre z nich:

Więcej

Pierwsza dama polskiej satyry o Boyu…

Magdalena Samozwaniec

Z zainteresowaniem sięgnąłem po nieznane dotąd zapiski Magdaleny Samozwaniec, które przypadkiem zostały odnalezione po kilkudziesięciu latach od śmierci autorki. W końcu są to wspomnienia pierwszej damy polskiej satyry, notabene córki wybitnego malarza Wojciecha Kossaka oraz siostry Lilki, czyli Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Przyznam, że wzbudzałem mieszane uczucia pasażerów, sięgając, np. w pociągu po lekturę zatytułowaną „Z pamiętnika niemłodej już mężatki”. I w istocie w zapiskach Samozwaniec wiele jest wspomnień o kolejnych mężach, o dziewczęcych żartach i zabawach, o paryskiej modzie lub obyczajowych skandalach.

Więcej

O bardzo krótkiej formie literackiej

Najgenialniejszy z fraszkopisów, Sztaudynger, popełnił w swej lapidarnej twórczości wiele Ucinków, próbując tym samym wskrzesić to słowo w dawnym jego znaczeniu.

Jak sam podawał, za encyklopedią Macierzy Polskiej, „ucinek” był po prostu obocznym określeniem słowa „fraszka”. Z małym jednak uzupełnieniem – określenie to Sztaudynger rezerwował li tylko dla fraszki lapidarnej, niezwykle zwięzłej, składającej się z kilku zaledwie słów.

Za Wojciechem Natansonem można by zatem powtórzyć, że awangardowa zasada Najmniej słów! znajduje tu (mimo różnic poetyki) interesujące zastosowanie.

Więcej

Święto czy chwyt marketingowy?

Trudno nie odnieść się do ostatnich polemik na temat czytelnictwa Polaków w kontekście obchodzonego właśnie Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich. I doprawdy nie sposób rozstrzygnąć, nad czym żarliwiej debatowano: nad świętem książki czy nad problemem czytelnictwa.

ksiegarnia-w-kosciele

A temat dyskusji nienowy, bo w końcu  Światowy Dzień Książki obchodzony jest od 19 już lat  (w Hiszpanii święto to oficjalnie figuruje w kalendarzu od 1930), a i z każdym rokiem kondycja naszego czytelnictwa wyraźnie spada.

Więcej

Witam na blogu Fraszki.pl

Długo nosiłem się z zamiarem założenia bloga na temat krótkiej formy literackiej. Powodów było wiele, najważniejszym  – myślę – jest fakt, że brakuje w internecie wnikliwych acz przystępnych w odbiorze opracowań na temat fraszek w kulturze i literaturze polskiej.

Dla wielu fraszka kojarzy się dziś z frywolną, niezbyt poważną rymowaną konstrukcją, dla innych ten gatunek przestał się rozwijać w czasach Kochanowskiego. Problem z właściwym odbiorem fraszek mają nie tylko młodzi czytelnicy, ale także pracownicy naukowi czy organizatorzy konkursów literackich.

Kiedy publikowałem pierwsze fraszki w czasopismach literackich, również wydawcy mieli problem, jak je sklasyfikować.

Więcej